Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Byliśmy w Warszawie! III edycja "może do ...."

Tym razem powrót do rzeczywistości był trudniejszy, bo III edycja Naszego konkursu "Może nad morze?" miała w tym roku trochę inny wymiar. Po pierwsze zmieniliśmy cel podróży, a po drugie termin, zmianie uległ również nasz środek transportu i trochę odświeżyliśmy temat Naszego konkursu, co i tak niezmiennie i ostatecznie dało nam niezapomniany wyjazd i wiele miłych wspomnień. W tym roku Naszym oczom ukazać miała się WARSZAWA!!! I tak też się stało :) Tegoroczna edycja brzmiała "A może do stolicy?" Dzieciaki walczyły dzielnie, jak co roku trudno zebranej komisji było wybrać tylko 6 dzieci, ale udało się :) 29 sierpnia o godzinie 8.00 stawiliśmy się na peronie pierwszym w Katowicach, aby super szybkim pociągiem dojechać do Warszawy. Bo już właśnie tego samego dnia mieliśmy w planach zwiedzać Stadion Narodowy. Udało się, dojechaliśmy do celu, pierwszy przystanek to Dworzec Centralny, zobaczyliśmy Pałac Kultury, następnie wspinaczka (bo aż 110 schodów!!!) aby zostawić bagaż, szybko na Metro i kierunek Stadion. Dzieciaki miały niesamowitą okazję zobaczyć szatnię, z której korzystają piłkarze Naszej Narodowej Reprezentacji, obejrzeć pomieszczenia VIPowskie, a także te przeznaczone dla dziennikarzy. Niesamowite przeżycie i widoki, które na długo pozostaną w Naszych głowach. Chodziliśmy również na zakupy, sami dbaliśmy o to aby nasze brzuchy były pełne. Drugi dzień to odwiedziny w warszawskim ZOO, a także piękny park fontann i Stare Miasto, musimy też wspomnieć dające nam wiele radości przejażdżki metrem, tramwajami i autobusami. Zaś trzeci i ostatni dzień rozpoczął się od pakowania, pysznego śniadania i ostatniej super niespodzianki, byliśmy w Centrum Nauki Kopernik, było dużo zabawy, śmiechu, nauki i eksperymentów. Cudowne miejsce, mieliśmy ograniczony czas , niestety nie zdążyliśmy obejrzeć wszystkich przygotowanych tam atrakcji. Widzieliśmy latający dywan, fruwające piłeczki, wchodziliśmy do topiącego się statku, każdy z nas mógł przez chwilę być DJem, budowaliśmy most i rozwiązywaliśmy różne łamigłówki. Nie mogliśmy oczywiście nie odwiedzić warszawskiej Syrenki, która prezentowała się niezwykle pięknie na tle błękitnego nieba. To był piękny, intensywny wyjazd, który był miłym zakończeniem tegorocznych wakacji. Mamy co wspominać i za tę możliwość bardzo, bardzo dziękujemy. Następna edycja już za rok (mamy nadzieję), ale gdzie się wybierzemy? A może....? Na pewno się dowiecie :)